To bardzo ważne pytanie, które zadajecie mi wielokrotnie. Ale też jest to pojęcie względne. Różni ludzie, różnie będą na to patrzeć. Ja przedstawię swój punkt widzenia.

Tunezja w ostatnich latach “ma trochę na sumieniu”. Arabska wiosna, zamachy…W 2010-2011 miała miejsce Jaśminowa Rewolucja, kiedy to Tunezyjczycy walczyli o wolność od reżimu i lepszy byt. Od tamtej pory uważa się ten kraj za niespokojny. W 2015 roku nastąpił wielki cios dla Tunezji. Najpierw w marcu terroryści napadli na muzeum Bardo w Tunisie, gdzie wśród 24 osób zmarło również trójka Polaków. Potem w czerwcu terroryści zabili około 40 turystów i pracowników w hotelu i na plaży w Sousse. Od tamtej pory turystyka tego kraju bardzo ucierpiała a sami Tunezyjczycy jeszcze bardziej zadbali o bezpieczeństwo nie tylko turystów ale też mieszkańców. Owszem od tego czasu odnotowano kilka zamachów, jednak żaden z nich nie był skierowany w turytów lecz w służby bezpieczeństwa.

Musicie wiedzieć, że organy bezpieczeństwa również przeciwdziałają atakom, tylko o tym się nie mówi u nas. Co jakiś czas można usłyszeć w tunezyjskich mediach, że wojsko zlikwidowało jakąś melinę terrorystów, czasami tracąc przy tym życie albo udaremnili atak terrorystyczny.

Po za tym już od dawna można zauważyć większą ilość policji czy wojska na ulicach lub hotelowych plażach. Dla niektórych to jest argument przeciw, bo jak można wypoczywać widząc co krok żołnierza z karabinem. Nie wiem jak Wy ale ja gdy widzę służby bezpieczeństwa właśnie wtedy czuję się bezpieczniej.

Odniosę się jeszcze do komunikatu polskiego MSZ. Wszystkie te miejsca podane w komunikacie nie są turystyczne. W te miejsca statystyczny turysta się nie wybiera. Po za tym życie w tych miejscach toczy się normalnie swoim rytmem. Jeżeli mowa o protestach to owszem zdarzają się ale nie mają wpływu na wakacje turystów.

Większe prawdopodobieństwo jest, że ktoś turystę okradnie lub naciągnie na coś niż że zginie się w zamachu terrorystycznym. Dlatego warto mieć na uwadze żeby nie kierować się do biedniejszych dzielnic miast.

W dobie koronawirusa muszę i o tym wspomnieć. W Tunezji od jakiegoś czasu odnotowuje się mało przypadków zakażenia. Po otwarciu granic dla państw w których nadal odnotowuje się zarażenia może być też różnie.

Dla bezpieczeństwa turystów każdy z nich ma obowiązek już na lotnisku podać dane, ile czasu spędzi w Tunezji oraz gdzie. Sami też powinniśmy zadbać o swoje bezpieczeństwo zwłaszcza lecąc prywatnie. Pamiętajcie o zarejestrowaniu się w programie Odyseusz oraz zameldowaniu na komisariacie policji który posiada jednostkę policji turystycznej – do tego potrzebny jest tylko paszport.

Tak więc jeżeli uważasz nadal, że w Tunezji jest niebezpiecznie nie bierz nawet pod uwagę tego kierunku. Urlop to czas relaksu i nie powinniśmy się obawiać, że coś się zaraz stanie. A nikt nigdzie nie da Ci 100% pewności, że wszystko będzie w porządku.

Related Post