Eid Al Adha jest to najważniejsze święto dla muzułmanów, nie bez powodu Tunezyjczycy często mówią na to święto Eid Kebir czyli wielkie święto. Eid Al Adha to święto ruchome, przypadające 2 miesiące po zakończeniu Ramadanu.

Święto to upamiętnia ofiarę Ibrahima (Abrahama) i jego posłuszeństwo wobec Boga. Ibrahim miał oddać w ofierze Bogu swojego syna Izmaela. Bóg jednak widząc jego oddanie pozwolił mu zamiast syna poświęcić i złożyć w ofierze barana.

Już kilka dni przed tymi świętami panuje ogromny ruch w sklepach, na ulicach a zwłaszcza w środkach komunikacji publicznej. Każdy chce ten wyjątkowy czas spędzić w gronie rodziny stąd pociągi czy louage pękają wszach. Tłum panuje również na targach gdzie można kupić barana czy krowę. Koszt młodego barana zależy od rejonu kraju jednak zawsze jest to spory wydatek i niestety nie każdego stać na takie koszta. W tym roku to koszt od 400 – 1000 dt. Osoby których nie stać na zakup barana, kupują np część zwierzęcia albo inne tańsze (ale na pewno nie świnie).

W dniu pierwszego święta mężczyźni przeważnie idą do meczetu wcześnie rano, aby modlić się i wysłuchać kazania, podczas gdy kobiety zostają w domu. Po powrocie z meczetu głowa rodziny zabija rytualnie zwierzę. 1/3 mięsa zostaje dla rodziny, kolejna 1/3 część mięsa zostaje przekazana ubogim a ostatnią część oddaje się krewnym. Każdy kawałek mięsa jest wykorzystywany do przygotowania mnóstwa potraw. Jest to też czas kiedy rzeźnicy mają pełne ręce roboty, wielu ludzi woli aby zwierzę zostało zabite profesjonalnie przez rzeźnika bo po prostu się nie zna i nie chce męczyć niepotrzebnie barana.

Niestety nie wszędzie jest tak różowo. Zwierzęta często kupowane są kilka dni przed światem i trzymane na balkonie lub dachu. Dzieci bawią się z baranem i przywiązują do niego. Wielu – z moich obserwacji – najczęściej młodzi mężczyźni robią sobie zdjęcia z baranami i wstawia na media społecznościowe. Słyszałam, że tego dnia miasta spływają krwią ale ja sama nigdy się z tym nie spotkałam. To co było widać w mieście, którym mieszkałam to jedynie wiszące mięso.

Święto trwa 3 dni w Tunezji, przez ten czas urzędy, sklepy, szkoły (o ile jest to rok szkolny) są zamknięte. Ludzie spędzają czas głównie w gronie rodzinnym.

Z tej okazji Tunezyjczycy życzą sobie Aidik Mabrouk!

Related Post